tel.32/730-22-45

Możemy już usunąć się z Google!

Google udostępniło formularz, po wypełnieniu którego możemy poprosić giganta z Mountain View o usunięcie konkretnych odnośników z wyników wyszukiwania. Wystarczy podać sensowny powód.
O usunięcie wyników wyszukiwania na swój temat mogą zwrócić się jedynie obywatele krajów, które należą do Unii Europejskiej. Oprócz tego należy rzecz jasna potwierdzić swoją toższamość, dołączając do wniosku kopię naszego dokumentu - na przykład dowodu osobistego.
Google udostępniło tą funkcję na skutek decyzji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Decyzja w tej sprawie, jak zapewne pamiętacie, zapadła 13 maja. W uzasadnieniu orzeczenia Trybunału znajduje się zapis, który mówi o tym, że w pewnych okolicznościach Google może zostać zobligowane do usunięcia informacji na nasz temat z wyników wyszukiwania, nawet jeśli linkowane informacje na nasz temat są zgodne z prawdą i były opublikowane zgodnie z obowiązującym prawem.

Podobne mechanizmy już wkrótce będą musiały wprowadzić również wyszukiwarki Yahoo! i Bing.

Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku o "zapomnienie", Google w miejsce linkowanych informacji umieści stosowny komunikat informujący o tym, że dane te zostały usunięte na wniosek użytkownika. Komisji Google'a rozpatrującej wnioski internautów pomagać będą osoby z zewnątrz, w tym Frank La Rue - niezlaęzny współpracownik ONZ, Peggy Valcke - wykładowca prawa z Uniwersytetu w Leuven, Jose Luis Piñar - który jeszcze niedawno zajmował się sprawami prywatności w Hiszpanii, Luciano Floridi - specjalista ds etyki informacji w Oxford Interent Institute oraz sam założyciel Wikipedii - Jiummy Wales.

Decyzja Europejskiego Trybunały Sprawiedliwości budzi wiele kontrowersji. Założyciel Google - Larry Page stwierdził, że bardzo żałuje iż nie zaangażował się bardziej w europejską debatę na temat prawa do bycia zapomniamym. Drugi z założycieli Google - Siergiej Brin powiedział, że najchętniej zapomniałby o wyroku w tej sprawie. Eric Schmidt w swojej wypowiedzi dodaje, że nowy mechanizm psuje równowagę pomiędzy prawem do bycia zapomniamym, a prawem do uzyskiwania informacji.

Z mechanizmu na pewno ucieszą się osoby publiczne, owiane tzw. złą sławą - w tym politycy, grupa której szczególnie zależy na swoim wizerunku, szczególnie tuż przed nadchodzącymi wyborami.

Formularz znajduje się pod tym adresem: https://support.google.com/legal/contact/lr_eudpa?product=websearch#

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z naszą polityką prywatności..

  Akceptujesz pliki cookies tej strony?
EU Cookie Directive Module Information